🦒 Działalność Gospodarcza Ewidencja Czasu Pracy

Ewelina Czechowicz 1 czerwca 2021. Aktualnie obowiązujące przepisy nie pozwalają zaliczyć okresów prowadzenia działalności gospodarczej do stażu pracy. Zatem osoby, które przez lata prowadziły działalność i zdecydowały się na zatrudnienie na umowę o pracę nie mają prawa do wyższego wymiaru urlopu czy benefitów i nagród Etat i działalność gospodarcza a składki ZUS. Najwięcej wątpliwości dotyczących prowadzenia własnej firmy i pracy na etacie dotyczy właśnie składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jest to jednak zarazem największa zaleta omawianego rozwiązania. Wspomniane składki możemy podzielić na: • składki na ubezpieczenie społeczne; Pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Pracodawca udostępnia tę ewidencję pracownikowi na jego żądanie (art. 149 § 1 k.p.). W stosunku do pracowników objętych systemem zadaniowego czasu pracy, pracowników zarządzających w Wprowadzenie nieobecności pracownika odbywa się w zakładce KADRY » PRACOWNICY. Aby wprowadzić nieobecność pracownika, należy kliknąć na jego imię i nazwisko, a następnie w pojawiającym się oknie dialogowym przejść do zakładki Czasu pracy. U góry widoczny jest miesiąc oraz rok, którego dotyczy przeglądana ewidencja. System równoważnego czasu pracy wprowadza się w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy lub obwieszczeniu. Autopromocja. Co do zasady pracownik zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (na cały etat) powinien być zatrudniany w wymiarze 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin tygodniowo w przyjętym u pracodawcy okresie Otóż nie. Zamknięcie i ponowne otwarcie działalności nie daje takiej możliwości. Jeżeli podatnik przekroczył limit w uprzednio prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej, następnie ją zamknął i ponownie otworzył, świadcząc usługi na rzecz osób prywatnych i rolników ryczałtowych, to nie może on skorzystać z Stąd w przypadku pracowników delegowanych czasowo z innych działów, którzy w głównej mierze wykonują standardową działalność danego przedsiębiorstwa, a częściowo realizują działalność badawczo-rozwojową, koszty ich zatrudnienia mogą zostać zaliczone do kosztów kwalifikowanych w proporcji, w jakiej udział pracownika w pracach B+R pozostaje w relacji do całości Działalność gospodarcza jednoosobowa, również wiąże się z odprowadzaniem składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Przedsiębiorca tuż po założeniu jednoosobowej działalności gospodarczej w ciągu 7 dni musi zgłosić do ZUS informację o założeniu firmy i jako płatnika składek. Od 1 stycznia 2017 roku wprowadzono w Polsce nowe przepisy, które gwarantują m.in. zleceniobiorcom oraz wykonawcom umów o świadczenie usług minimalną stawkę wynagrodzenia za każdą godzinę pracy. Wynosi ona obecnie 13 zł brutto. Problem w tym, że dla prawidłowego rozliczenia ze zleceniodawcą, należy prowadzić ewidencję godzin pracy. Na kim spoczywa ten obowiązek? Informacja o Do końca 2022 r. przedsiębiorca prowadzący działalność na skali nie mógł złożyć PIT-2 u pracodawcy. Kwotę wolną uwzględniał przy obliczeniu zaliczki z działalności gospodarczej. Od 1 stycznia 2023 r. może złożyć takie oświadczenie do pracodawcy, jednak wówczas musi liczyć się z tym, ze w razie gdy kwota wolna zostanie Jak prawidłowo prowadzić ewidencję czasu pracy. 18 stycznia 2007, 00:00. Pracodawca musi prowadzić ewidencję czasu pracy z uwzględnieniem pracy w godzinach nadliczbowych. Brak ewidencji jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika, za które można zostać ukaranym przez inspektora Państwowej Inspekcji Pracy karą grzywny. Pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy w celu: prawidłowego ustalenia wynagrodzenia pracownika i innych świadczeń związanych z pracą. oceny pracy pracowników. Ewidencja czasu pracy powinna być prowadzona w sposób rzetelny. Ewidencja jest jawna, oznacza to, że na żądanie pracownika pracodawca ma obowiązek mu ją udostępnić. xR5xp. Przepisy Kodeksu pracy jasno stanowią, że pracodawca jest zobowiązany prowadzić ewidencję czasu pracy pracownika. Często zdarza się tak, że firmy prowadzą podwójną dokumentację czasu pracy. Jedna zawiera dane oparte o nominalny czas pracy i jest podawana do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, druga z kolei dotyczy wyłączenie pracy w godzinach nadliczbowych. Za prowadzenie podwójnej dokumentacji podmiot zatrudniający może być oskarżony o popełnienie przestępstwa. Ewidencja czasu pracyPracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Pracodawca udostępnia tę ewidencję pracownikowi, na jego żądanie. Powinność prowadzenia ewidencji czasu pracy spoczywa na każdym pracodawcy niezależnie od liczby zatrudnianych pracowników. Pracodawca zakłada i prowadzi dla każdego pracownika kartę ewidencji czasu pracy w zakresie obejmującym: pracę w poszczególnych dobach roboczych, w tym pracę w niedziele i święta, w porze nocnej, w godzinach nadliczbowych oraz w dni wolne od pracy wynikające z rozkładu czasu pracy w pięciodniowym tygodniu pracy, a także dyżury, urlopy, zwolnienia od pracy oraz inne usprawiedliwione i nieusprawiedliwione nieobecności w pracy; w stosunku do pracowników młodocianych pracodawca uwzględnia w ewidencji także czas ich pracy przy pracach wzbronionych młodocianym, których wykonywanie jest dozwolone w celu odbycia przez nich przygotowania zawodowego. Ewidencja czasu pracy powinna przedstawiać rzeczywisty czas pracy pracownika, uwzględniając faktycznie przez niego przepracowane godziny w przyjętym okresie rozliczeniowym. WyłączeniaW stosunku do pracowników objętych systemem zadaniowego czasu pracy, pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej nie ewidencjonuje się godzin pracy. Zobacz także: Czym jest czas pracyInspekcja pracyInspektorzy pracy, aby sprawdzić prawdziwy czas pracy mogą w szczególności:1. monitorować zakład pracy,2. sprawdzać nieformalne ewidencje czasu pracy (np. księgę wejść i wyjść z firmy),3. uzyskiwać informacje o momencie zalogowania się pracownika w systemie komputerowym lub np. kasie fiskalnej,4. potwierdzać obecność danego pracownika w firmie na podstawie rozmowy z kontrahentami pracodawcy,5. dokonywać analizy procesu produkcji w firmie (ustalić dzienną produkcję, dzięki czemu można udowodnić, że pracownicy pracują np. w niedzielę). Zobacz także: Uprawnienia kontrolne Inspektorów PracyOdpowiedzialność Pracodawca prowadzący podwójną ewidencję czasu pracy może zostać oskarżony o popełnienie przestępstwa. W celu wykrycia nieprawidłowości inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy mogą przeprowadzić wraz z policją kontrole. Są one skuteczne dzięki nakazowi przeszukania, który wydaje prokurator. Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego kto narusza przepisy prawa o ubezpieczeniach społecznych, nie zgłaszając, nawet za zgodą zainteresowanego, wymaganych danych albo zgłaszając nieprawdziwe dane mające wpływ na prawo do świadczeń albo ich wysokość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oznacza to, że pracodawca, podający nieprawdziwe informacje w ewidencji czasu pracy, naraża się na odpowiedzialność karną. Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie. Zgodnie z ustawą z dnia r. o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, od 1 stycznia 2017 roku osoby, które prowadzą działalność gospodarczą bez zatrudniana innych osób i świadczą usługi, mają obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy poświęconego na wykonanie danej usługi. Zamierzeniem ustawodawców było wyznaczenie minimalnej stawki za wykonywanie pracy w wysokości 13 zł za godzinę. W ustawie określono, że dotyczy ona osób pracujących na umowę-zlecenie bądź umowę o świadczenie usług, przy czym może to być nawet umowa ustna. Wyłączeniem z tego obowiązku jest zasada wynagrodzenia prowizyjnego od efektów wykonywanej usługi, bądź zlecanie usługi jako podwykonawca osobom trzecim. W ustawie zaznacza się, że wysokość kary za niepłacenie należnej minimalnej stawki wynosi od 1000 do 30000 zł. By ukarać zleceniodawcę wystarczy jest brak potwierdzającej to ewidencji. Jedynym warunkiem płacenia kary przez zlecającego usługę jest prowadzenie działalności gospodarczej. Czyli, jeżeli wołam do domu hydraulika by mi naprawił kran, a on nie sporządzi ewidencji czasu pracy, a ja oficjalnie handluję pietruszka na rynku to podlegam karze do 30000 zł. Złapałem za telefon i dzwonię do Państwowej Inspekcji Pracy. Łódź, Warszawa, Radom nikt nie odbiera. W końcu odezwał się Lublin. Relacjonuję moją sytuację: " Od ponad dwudziestu lat zajmuję się produkcją i handlem. Od dwu lat wykonuję dodatkowo usługę internetową, umowy z klientem nie mam. Na fakturze piszę ile godzin poświęciłem na tę pracę bo na tej podstawie wyliczam należność za usługę. Czy muszę dawać klientowi ewidencję czasu pracy? " Chwilę zastanowienia w słuchawce i słyszę: " Jak to pan nie ma umowy? Na jakiej podstawie pan pracuje? Tak nie wolno! " Tłumaczę urzędnikowi: " Na takiej samej jak każdy szewc, taksówkarz, czy pływający ze mną po Mazurach skipper! " O hydrauliku na wszelki wypadek nie mówiłem bo żona go wezwała i nie dał jej godzinówki czym być może złamała ustawę. Niestety pan stwierdził, że w Polsce nie wolno wykonywać usług bez umowy-zlecenia. Pewnie do niedawna w aptece pracował z panem Bartłomiejem zanim dostał awans życia i misję karania ludzi. Dzwonię do mojej skarbówki. Pani świetnie zorientowana. Całkowicie zdziwiona, że ludzie tacy jak ja muszą prowadzić ewidencją czasu pracy. Wskazuje mi niezgodność przepisów prawa z ustawą "godzinową". Przecież podmioty gospodarcze mają zagwarantowaną równoważność przy zawieraniu umów na wykonywanie usług. Zleceniodawca nie ma prawa żądać od wykonawcy rozliczania się ile godzin poświęcił na wykonanie usługi! Grzecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Czyli żona złamała prawo czy nie nie biorąc od hydraulika ewidencji czasu pracy? Pewnie dla jednych tak, dla drugich nie. Ale czy warto z koniem się kopać. Przecież kumpel Bartłomieja pełni patriotyczną misję. Na wszelki wypadek spełniłem swój obowiązek i wydrukowałem ewidencję czasu pracy przekazując ją klientowi razem z fakturą. Zgodnie z ustawą nie ma określonego szablonu ewidencji czasu pracy. Strony, nawet w przypadku umowy ustnej, powinny uzgodnić wzór przed rozpoczęciem wykonywania usługi. Nie jestem przeciwny walce o godność pracowniczą. Umowy śmieciowe to nic dobrego, podobnie jak bezpłatne staże łącznie z tymi z Urzędów Pracy. To jest nieuczciwa konkurencja dla tych przedsiębiorców, którzy z takich form nie korzystają. Słowo samozatrudnienie, umowy śmieciowe są dla mnie dziwne. Jednak umowy na wykonywanie usług skalkulowane na warunkach poszanowania obu stron są czymś normalnym. Przecież wszystkie umowy outsourcingowe na tym polegają. Niestety kilka lat temu państwo "puściło oko" do przedsiębiorców by w ten sposób nie płacili urlopów, chorobowego, dodatków za pracę w niedzielę i święta. Takie umowy powinno się z automatu przekwalifikować na normalne umowy o pracę. Jednak ta ustawa tego nie zmieni. Moim zdaniem najlepsze byłoby oddolne tworzenie związków zawodowych obejmujących wszystkich pracowników. Nie ma znaczenia czy pracują na umowę-zlecenie, na umowę o pracę w kilkuosobowej firmie, czy dużym zakładzie. Tylko związki zawodowe mogą skutecznie zadbać o ich warunki pracy. Niestety, to rozwiązanie z pewnością nie spodobałoby się politykom. #samozatrudnienie #PIP #ewidencja czasu pracy Zgodnie z ustawą z dnia r. o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, od 1 stycznia 2017 roku osoby, które prowadzą działalność gospodarczą bez zatrudniana innych osób i świadczą usługi, mają obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy poświęconego na wykonanie danej usługi. Zamierzeniem ustawodawców było wyznaczenie minimalnej stawki za wykonywanie pracy w wysokości 13 zł za godzinę. W ustawie określono, że dotyczy ona osób pracujących na umowę-zlecenie bądź umowę o świadczenie usług, przy czym może to być nawet umowa ustna. Wyłączeniem z tego obowiązku jest zasada wynagrodzenia prowizyjnego od efektów wykonywanej usługi, bądź zlecanie usługi jako podwykonawca osobom trzecim. W ustawie zaznacza się, że wysokość kary za niepłacenie należnej minimalnej stawki wynosi od 1000 do 30000 zł. By ukarać zleceniodawcę wystarczy jest brak potwierdzającej to ewidencji. Jedynym warunkiem płacenia kary przez zlecającego usługę jest prowadzenie działalności gospodarczej. Czyli, jeżeli wołam do domu hydraulika by mi naprawił kran, a on nie sporządzi ewidencji czasu pracy, a ja oficjalnie handluję pietruszka na rynku to podlegam karze do 30000 zł. Złapałem za telefon i dzwonię do Państwowej Inspekcji Pracy. Łódź, Warszawa, Radom nikt nie odbiera. W końcu odezwał się Lublin. Relacjonuję moją sytuację: " Od ponad dwudziestu lat zajmuję się produkcją i handlem. Od dwu lat wykonuję dodatkowo usługę internetową, umowy z klientem nie mam. Na fakturze piszę ile godzin poświęciłem na tę pracę bo na tej podstawie wyliczam należność za usługę. Czy muszę dawać klientowi ewidencję czasu pracy? " Chwilę zastanowienia w słuchawce i słyszę: " Jak to pan nie ma umowy? Na jakiej podstawie pan pracuje? Tak nie wolno! " Tłumaczę urzędnikowi: " Na takiej samej jak każdy szewc, taksówkarz, czy pływający ze mną po Mazurach skipper! " O hydrauliku na wszelki wypadek nie mówiłem bo żona go wezwała i nie dał jej godzinówki czym być może złamała ustawę. Niestety pan stwierdził, że w Polsce nie wolno wykonywać usług bez umowy-zlecenia. Pewnie do niedawna w aptece pracował z panem Bartłomiejem zanim dostał awans życia i misję karania ludzi. Dzwonię do mojej skarbówki. Pani świetnie zorientowana. Całkowicie zdziwiona, że ludzie tacy jak ja muszą prowadzić ewidencją czasu pracy. Wskazuje mi niezgodność przepisów prawa z ustawą "godzinową". Przecież podmioty gospodarcze mają zagwarantowaną równoważność przy zawieraniu umów na wykonywanie usług. Zleceniodawca nie ma prawa żądać od wykonawcy rozliczania się ile godzin poświęcił na wykonanie usługi! Grzecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Czyli żona złamała prawo czy nie nie biorąc od hydraulika ewidencji czasu pracy? Pewnie dla jednych tak, dla drugich nie. Ale czy warto z koniem się kopać. Przecież kumpel Bartłomieja pełni patriotyczną misję. Na wszelki wypadek spełniłem swój obowiązek i wydrukowałem ewidencję czasu pracy przekazując ją klientowi razem z fakturą. Zgodnie z ustawą nie ma określonego szablonu ewidencji czasu pracy. Strony, nawet w przypadku umowy ustnej, powinny uzgodnić wzór przed rozpoczęciem wykonywania usługi. Nie jestem przeciwny walce o godność pracowniczą. Umowy śmieciowe to nic dobrego, podobnie jak bezpłatne staże łącznie z tymi z Urzędów Pracy. To jest nieuczciwa konkurencja dla tych przedsiębiorców, którzy z takich form nie korzystają. Słowo samozatrudnienie, umowy śmieciowe są dla mnie dziwne. Jednak umowy na wykonywanie usług skalkulowane na warunkach poszanowania obu stron są czymś normalnym. Przecież wszystkie umowy outsourcingowe na tym polegają. Niestety kilka lat temu państwo "puściło oko" do przedsiębiorców by w ten sposób nie płacili urlopów, chorobowego, dodatków za pracę w niedzielę i święta. Takie umowy powinno się z automatu przekwalifikować na normalne umowy o pracę. Jednak ta ustawa tego nie zmieni. Moim zdaniem najlepsze byłoby oddolne tworzenie związków zawodowych obejmujących wszystkich pracowników. Nie ma znaczenia czy pracują na umowę-zlecenie, na umowę o pracę w kilkuosobowej firmie, czy dużym zakładzie. Tylko związki zawodowe mogą skutecznie zadbać o ich warunki pracy. Niestety, to rozwiązanie z pewnością nie spodobałoby się politykom. #samozatrudnienie #PIP #ewidencja czasu pracy Nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców nakłada na samozatrudnionych obowiązek ewidencji czasu pracy oraz ustala jego wymiar. Nowe przepisy zaczną obowiązywać jeszcze w 2013 roku. Pracownik ma obowiązek sumiennie i starannie wykonywać pracę oraz dbać o dobro zakładu pracy. Oznacza to, że powinien w czasie pracy wykonywać jedynie czynności związane z pracą, tak aby w sposób pełny i efektywny wykorzystać czas przeznaczony na pracę. Partnerzy społeczni wiele miesięcy oczekiwali na zapowiedziany projekt Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w sprawie nowelizacji czasu pracy. Dlatego z tym większym zaskoczeniem Pracodawcy RP przyjęli wiadomość, że Komisja Trójstronna nie podejmie prac nad zmianą tych przepisów. W obowiązujących przepisach prawnych brak jest definicji samozatrudnienia, co utrudnia precyzyjne określenie tego sposobu aktywności zawodowej. Niemniej przyjmuje się, że przez pojęcie samozatrudnienie rozumiemy jednoosobową działalność gospodarczą prowadzoną na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej przez osobę fizyczną – przedsiębiorcę, na własny rachunek i na własne ryzyko. Rozszerzenie zakresu stosowania dyrektywy 2002/15/WE na kierowców pracujących na własny rachunek budziło wiele kontrowersji. Trybunał rozstrzygnął wątpliwości, uznając że taka interpretacja nie ogranicza swobody przedsiębiorczości. Jesteśmy prywatną wyższą uczelnią. Czy możemy być traktowani jak przedsiębiorca, który może korzystać z rozwiązań przewidzianych w ustawie antykryzysowej? Jaka jest definicja przeważającej działalności gospodarczej w kontekście zakazu handlu w niedzielę? Czy stosuje się kryterium mieszane (formalno-materialne) czy tylko formalne czyli wpis w rejestrze? RPO reaguje w sprawie kary za handel w niedzielę. Kara za handel w niedzielę a pojęcie „przeważającej działalności gospodarczej” Lokalny przedsiębiorca prowadzący kilka sklepów został ukarany przez sąd 2 tys. grzywny za handel w niedziele. Według sądu pojęcie „przeważającej działalności gospodarczej” jest oparte na łącznym spełnieniu kryterium materialnego i formalnego – czyli ocenie wielkości sprzedaży danych dóbr i rodzaju działalności. Pojęcie to powinno być jednak rozumiane ściśle, a decyduje treść wpisu w odpowiednim rejestrze – wskazuje RPO w kasacji na korzyść przedsiębiorcy. Rzecznik wnosi, aby Sąd Najwyższy uniewinnił obwinionego od przypisanego mu wykroczenia. Powierzenie wykonywania pracy w niedzielę w handlu Wyrokiem Sądu Rejonowego z 2019 r. przedsiębiorca został uznany za winnego tego, że wbrew zakazowi, powierzył wykonywanie pracy w niedzielę w handlu oraz wykonywanie czynności związanych z handlem w kilku sklepach w P. Sąd uznał, że dwa zarzucane mu czyny wypełniają znamiona wykroczenia z art. 10 ust. 1 ustawy z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta oraz w niektóre inne dni. Wymierzył mu za to karę grzywny w wysokości 2 tys. zł. W uzasadnieniu sąd wskazał, że zgłaszając jako dominującą działalność sprzedaż detaliczną wyrobów tytoniowych prowadzoną w wyspecjalizowanych sklepach w ramach wpisu w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, obwiniony nie uchylił przez to automatycznie stosowania zakazu handlu. Według sądu użyte w art. 6 ustawy określenie „przeważająca działalność" wskazuje jedynie na rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku o wpis. Nie eliminuje to zaś konieczności dokonywania oceny w realiach konkretnej sprawy przesłanki przewagi handlu danym towarem. Obrona złożyła apelację. Dowodziła błędu sądu przez przyjęcie, że sklepy nie są placówkami, w których przeważająca działalność polega na handlu wyrobami tytoniowymi. Sąd nie uwzględnił bowiem, że „przeważająca działalność” oznacza rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku. A wpisy potwierdzają, że przedmiotem przeważającej działalności jest sprzedaż detaliczna wyrobów tytoniowych. Sąd Okręgowy w 2020 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. W jego ocenie reguły wykładni celowościowej wskazują, że ustawodawca definiując w ustawie placówki handlowe nieobjęte zakazem handlu w niedzielę i święta, odwołał się do kryterium mieszanego, tj. formalno-materialnego. Oznacza to, że jednocześnie muszą być spełnione dwa warunki: przeważająca działalność musi polegać na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych, co powoduje, że zachodzi konieczność zobiektywizowania tego pojęcia w kategoriach ekonomicznych, poprzez porównanie wartości sprzedaży towarów wskazanych w art. 6 ust. 1 pkt 6 oraz innych niewymienionych w tym przepisie, a znajdujących się w ofercie handlowej (kryterium materialne), rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku o wpis musi dotyczyć działalności mogącej być uznaną za przeważającą wynikającej z zastosowania tego kryterium materialnego (kryterium formalne). Według SO w przypadku obwinionego spełniony był jedynie drugi warunek. W 2018 r. dokonał on zmian wpisów w ewidencji poprzez wskazanie, jako przeważającej działalności sprzedaży detalicznej wyrobów tytoniowych w wyspecjalizowanych sklepach - w miejsce dotychczasowej sprzedaży detalicznej w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych W ocenie SO nie wystarcza to jednak do uznania, że prowadzona działalność handlowa została wyłączona od zakazu handlu. Przeważająca działalność gospodarcza w ocenie RPO RPO zaskarżył orzeczenie SO w całości na korzyść ukaranego. Wyrokowi zarzucił rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa materialnego tj. art. 10 ust. 1 w związku z art. 5 pkt 2 i art. 6 ust. 1 pkt 6 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta - poprzez błędną wykładnię pojęcia „przeważającej działalności gospodarczej”. Polegało to na przyjęciu, że jest ona oparta na łącznym spełnieniu kryterium materialnego i formalnego, tj. na ocenie wielkości sprzedaży danych dóbr (kryterium materialne) oraz rodzaju działalności, wskazanej we wniosku o wpis do rejestru (kryterium formalne). Tymczasem pojęcie to powinno być rozumiane ściśle, a decydująca w tym zakresie jest sama tylko treść wpisu w odpowiednim rejestrze. Stanowisko Sądu Okręgowego jest sprzeczne z postanowieniem Sądu Najwyższego z 26 maja 2021 r. (sygn. akt I KZP 15/20). Zgodnie z nim pojęcie „przeważająca działalność gospodarcza” powinno być rozumiane ściśle, tj. zgodnie z definicją zawartą w art. 6 ust. 2 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Wpis w odpowiednim rejestrze ma bowiem zamierzony przez ustawodawcę kluczowy charakter dla ustalenia przeważającej działalności i faktu, czy dana działalność podlega zakazowi handlu. SN wyjaśniał, że termin „przeważająca działalność” jest zaczerpnięty z unormowań z zakresu statystyki publicznej, czego potwierdzeniem jest art. 6 ust. 2 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. Przepis ten stanowi: "Przeważająca działalność o której mowa w ust. 1 pkt 2, 5, 6, 28, 29 i 30 oznacza rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku o wpis do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej, o którym mowa w ustawie z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej". Istotna w tej mierze jest klasyfikacja PKD, uregulowana została w rozporządzeniu Rady Ministrów z 24 grudnia 2007 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD). Podstawę wydania tego rozporządzenia stanowił art. 40 ust. 2 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej. Jak podkreślił SN, przyjęciu kryterium materialnego w miejsce wskazanego w art. 6 ust. 2 wymogu formalnego sprzeciwia się jedna z podstawowych reguł interpretacyjnych - zakaz wykładni per non est. W wypadku ustawy ograniczającej handel w niedzielę i święta ustawodawca nie odwołał się do kryterium związanego z rzeczywiście prowadzoną działalnością, a posłużył się kryterium formalnym - rodzajem działalności określonej we wniosku o wpis do rejestru. Art. 6 ust. 2 ustawy zawiera definicję legalną, której treść jest jasna i nie może budzić wątpliwości. Ponadto, jak zasadnie zaznaczył SN, ukształtowanie odpowiedzialności wykroczeniowej, takie jak w art. 10 w związku z art. 6 ustawy, związane jedynie z kryterium formalnym (treścią wniosku) ma zdecydowanie większy walor gwarancyjny, gdyż w dobitniejszym stopniu przyczynia się do realizacji zasady nullum crimen sine lege certa. Pewność co do granic zakazu, którą ustawodawca powiązał z treścią wniosku o wpis PKD albo wniosku o jego zmianę, byłaby znacznie bardziej osłabiona, gdyby odwoływać się do bardziej ogólnikowego pojęcia „działalności przeważającej” bez dookreślenia jej w ustawie, na podstawie jakiego punktu w czasie czy okresu działalność taka miałaby być ustalana. Taki sposób określenia „działalności przeważającej” ma też wymiar gwarancyjny dla pracowników - poprzez zwiększenie przejrzystości funkcjonowania pracodawcy. Zweryfikowanie rodzaju prowadzonej przez pracodawcę działalności przeważającej przy pomocy jasnego i ogólnie dostępnego kryterium pozwala bowiem pracownikowi od razu uzyskać wiedzę, czy przedsiębiorca może wymagać od niego pracy w niedziele i święta. Wobec faktu, że zgodnie z wpisem dokonanym przez ukaranego w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, prowadzone przez niego placówki handlowe były wyłączone od zakazu z art. 5 pkt 2 ustawy z 10 stycznia 2018 r. - nie popełnił on wykroczenia. Zasadny jest zatem wniosek o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego oraz utrzymanego nim w mocy wyroku sądu I instancji i uniewinnienie obwinionego, Mimo że doszło już do przedawnienia, w realiach sprawy na obecnym etapie należy przyznać prymat materialnej przesłance procesowej – podsumował Stanisław Trociuk, zastępca RPO. W środkach masowego przekazu szeroko komentowano wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla przyjmujących zlecenie lub świadczących usługi, która obecnie wynosi 13 zł brutto. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że wraz z wprowadzeniem regulacji dotyczącej minimalnej stawki godzinowej ustawodawca nałożył także obowiązek ewidencjonowania godzin pracy wykonywania zlecenia lub świadczenia usług, jak również rozszerzył uprawnienia kontrolne Państwowej Inspekcji Pracy (ustawa z dnia 22 lipca 2016 roku o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw). Wymaga podkreślenia, że nowa regulacja dotyczy w szczególności samozatrudnionych. Ewidencjonowanie godzin pracy Z dniem 1 stycznia 2017 roku w celu umożliwienia kontroli zapewnienia minimalnej stawki godzinowej wprowadzono obowiązek ewidencjonowania czasu pracy wykonywanej w ramach umowy zlecenia bądź umowy o świadczenie usług. Ustawodawca nie przesądził przy tym jednoznacznie, w jaki sposób należy prowadzić ewidencję, dając tym samym stronom swobodę w tym zakresie. W myśl bowiem art. 8b ust. 1 ustawy z dnia 10 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (dalej jako: „ustawa o minimalnym wynagrodzeniu”) strony powinny określić w umowie sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. W przypadku gdy strony nie sprecyzują tego w umowie, przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi – w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia – jest zobowiązany przedłożyć drugiej stronie w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej (np. wiadomości e-mail) informację o liczbie godzin, w trakcie których wykonywał zlecenie lub świadczył usługi (zob. art. 8b ust. 2 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu). Taki sam obowiązek ciąży na zleceniobiorcy (świadczeniodawcy) w sytuacji, w której umowa została zawarta ustnie, a zleceniodawca (świadczeniobiorca) nie potwierdził ustaleń co do sposobu potwierdzania liczby godzin pracy przed rozpoczęciem wykonywania zlecenia lub świadczenia usług (zob. art. 8b ust. 3 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu). Na marginesie wspomnieć należy, iż zgodnie z art. 8b ust. 5 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, jeżeli kilka osób przyjmuje zlecenie lub świadczy usługi wspólnie, potwierdzenie liczby godzin pracy ma nastąpić odrębnie w stosunku do każdej z takich osób. Ustawa nie wskazuje formy ewidencji Jak wspomniano powyżej ustawa nie rozstrzyga, w jaki sposób należy prowadzić ewidencję. Jednak przy określaniu w umowie zasad potwierdzania liczby godzin pracy bądź też przy przygotowywaniu stosownej informacji dla zleceniodawcy (świadczeniobiorcy), należy mieć przede wszystkim na uwadze cel jej prowadzenia. Ewidencja bowiem ma umożliwić zweryfikowanie, czy uzgodniona kwota wynagrodzenia zapewnia zleceniobiorcy (świadczeniodawcy) za każdą godzinę wykonywania zlecenia lub świadczenia usług co najmniej minimalną stawkę godzinową. Przedsiębiorca lub inna jednostka organizacyjna, na rzecz której jest wykonywane zlecenie lub są świadczone usługi, ma obowiązek przechowywać dokumenty określające sposób potwierdzania liczby godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usług oraz dokumenty potwierdzające liczbę godzin pracy przez okres 3 lat od dnia, w którym nadszedł termin zapłaty wynagrodzenia (zob. art. 8c ustawy o minimalnym wynagrodzeniu). Zwolnienie z obowiązku ewidencjonowania godzin pracy Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu przewiduje szereg przypadków, w których nie stosuje się jej przepisów o minimalnym wynagrodzeniu godzinowym, w tym tych dotyczących obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy (por. art. 8 ust. 1 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu). Warto zwrócić szczególną uwagę na wyłączenie spod reżimu minimalnego wynagrodzenia godzinowego umów zlecenia i umów o świadczenie usług, przy których o miejscu i czasie wykonania zlecenia lub świadczenia usług decyduje przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi oraz jednocześnie przysługuje mu wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne. Zgodnie z definicją legalną zawartą w art. 8d ust. 3 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu przez wynagrodzenie prowizyjne należy rozumieć wynagrodzenie uzależnione od wyników: uzyskanych przez zleceniobiorcę (świadczeniodawcę) w ramach wykonania zlecenia, świadczenia usług lub działalności zleceniodawcy (świadczeniobiorcy), takich jak: liczba zawartych umów, wartości zawartych umów, sprzedaż, obrót, pozyskane zlecenia, wykonane usługi, uzyskane należności. Obejście obowiązku ewidencjonowania czasu pracy W tym miejscu zasygnalizować należy, że niezbyt fortunne sformułowanie jednego z przepisów ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w połączeniu z ukierunkowaną wykładnią umożliwia obejście obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi. Otóż, art. 1 ust. 1b lit. a) ustawy o minimalnym wynagrodzeniu stanowi, że przyjmującym zlecenie lub świadczącym usługi jest osoba fizyczna wykonująca działalność gospodarczą, niezatrudniająca pracowników lub niezawierająca umów ze zleceniobiorcami. Osoba prowadząca działalność gospodarczą i zawierająca jakiekolwiek umowy ze zleceniobiorcami nie jest zatem przyjmującym zlecenie (świadczącym usługi), a więc w odniesieniu do niej nie stosuje się przepisów o minimalnym wynagrodzeniu godzinowym, w tym o obowiązku prowadzenia ewidencji. Ze względu na fakt, że przywołany powyżej przepis w żaden sposób nie różnicuje „umów ze zleceniobiorcami” poprzestanie wyłącznie na jego wykładni literalnej sugeruje, że w odniesieniu do osoby, która dla przykładu zleca księgowemu prowadzenie swoich spraw finansowych, nie powstaje obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy. Powoływanie się na taką interpretację przepisów jest co najmniej ryzykowne, żeby nie powiedzieć nieuzasadnione. Interpretacja ta nie uwzględnia bowiem w ogóle wykładni celowościowej, w świetle której jasnym jest, że celem ustawodawcy było wyłączenie spod wymogu ewidencjonowania czasu pracy przedsiębiorców, którzy swoją działalność gospodarczą prowadzą przy znaczącym udziale pracowników bądź zleceniobiorców, a nie zaś osób pozostających na samozatrudnieniu. W tym kontekście podkreślić należy, że zgodnie z dyrektywami wykładni prawa nie można poprzestać wyłącznie na wykładni językowej przepisu, gdy nasuwa się podejrzenie, że jej wynik jest nieadekwatny do woli i celu ustawodawcy. Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy oraz sankcje Należy podkreślić, że Państwowa Inspekcja Pracy od 1 stycznia 2017 roku – w związku z ustanowieniem minimalnej stawki godzinowej – zyskała nowe uprawnienia. Stosownie do treści art. 13 pkt 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 roku o Państwowej Inspekcji Pracy jej kontroli podlegają teraz także przedsiębiorcy albo inne jednostki organizacyjne, na rzecz których jest wykonywane zlecenie lub są świadczone usługi przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi – w zakresie wypłacania takim osobom wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wysokości minimalnej stawki godzinowej. Ustawodawca przewidział także sankcję w postaci kary grzywny od zł do zł dla przedsiębiorców albo osób działających w ich imieniu za wypłacanie zleceniobiorcom (świadczeniodawcom) wynagrodzenia w wysokości niższej niż ta wynikająca z obowiązującej minimalnej stawki godzinowej. Brak sankcji za nieprzechowywanie ewidencji Co ciekawe, ustawodawca nie przewidział natomiast sankcji za nieprowadzenie (nieprzechowywanie) ewidencji czasu pracy, a więc dokumentacji potwierdzającej liczbę godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. Tak długo jak organ kontroli nie poweźmie wątpliwości co do zapewniania przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi minimalnej stawki godzinowej za każdą godzinę wykonania zlecenia (świadczenia usług), tak długo zleceniodawca (świadczeniobiorca) nie powinien ponieść negatywnych konsekwencji nieprowadzenia (nieprzechowywania) wspomnianej dokumentacji. Kluczowe znaczenie wysokości całkowitej kwoty wynagrodzenia Oczywiście, należy przy tym podkreślić, że kluczowe znaczenie będzie miała całkowita kwota wynagrodzenia wypłaconego zleceniobiorcy (świadczeniodawcy) w przyjętym okresie rozliczeniowym. Innymi słowy, jeżeli globalne wynagrodzenie przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi jest na tyle wysokie, że nawet biorąc pod uwagę maksymalną (racjonalną) ilość godzin, w trakcie których mógłby – w przyjętym okresie rozliczeniowym – wykonywać pracę, gwarantuje mu minimalną stawkę godzinową za każdą taką potencjalną godzinę pracy, to przedsiębiorca nie powinien mieć żadnych kłopotów. Jak wynika bowiem z uzasadnienia ustawy nowelizującej, celem prowadzenia dokumentacji potwierdzającej liczbę godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług jest umożliwienie kontroli zapewnienia minimalnej stawki godzinowej zleceniobiorcy (świadczeniodawcy), a nie prowadzenie ewidencji „samej w sobie”. Na zakończenie zwrócić uwagę należy, że ewidencja czasu pracy zleceniobiorcy (świadczeniodawcy) może również stanowić ważki dowód na istnienie pomiędzy stronami umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) stosunku pracy, a tym samym może być wykorzystana przez zainteresowanego bądź inspektora Państwowej Inspekcji Pracy w postępowaniu sądowym o ustalenie istnienia stosunku pracy.

działalność gospodarcza ewidencja czasu pracy